Latem wszyscy marzymy o chmurkach na niebie. A co by było gdybyśmy powiedziały, że taką chmurkę można mieć u siebie na rabacie? Rutewka orlikolistna jest jedną z bardziej delikatnych roślin. Lecz nie dajcie się zwieść wyglądowi – w gruncie rzeczy jest wytrzymała. Poznajcie ją!

Rutewka orlikolistna – Mała charakterystyka
Rutewka jest byliną z rodziny jaskrowatych. Występuje w Azji oraz na prawie całym obszarze Europy. Łodygi rośliny dorastają do około 1 metra wysokości, a na ich końcach znajdują się niezwykle imponujące kwiatostany. Wiechowate kwiaty po zakwitnięciu (maj – lipiec) nie mają płatków tylko liczne pręciki ułożone w puszystą kulkę. Natomiast na końcu każdego pręcika znajduje się mała żółta kuleczka. Po przekwitnięciu zmieniają wygląd na jasnozielone, później żółte, torebeczki nasienne. Dzięki nim rutewka długo wygląda atrakcyjnie.
Rutewka orlikolistna – Wymagania
Stanowisko: słoneczne lub półcieniste.
Gleba: przepuszczalna.
Woda: lubi wilgotne środowisko (ale czy na pewno… czytajcie dalej!).
Nawożenie: standardowo na wiosnę kompostem.
Mrozoodporność: pełna mrozoodporność.


Rutewka, czyli paradoks roślinny!
Naturalnym środowiskiem rutewki są brzegi rzek, gdzie porasta stanowiska wilgotne i cieniste. U nas natomiast zadomowiła się na stanowisku jak najbardziej słonecznym i dość suchym. Jedyne co mogłyśmy jej zaoferować to lekko kwaśna gleba, która przeważa w naszym ogrodzie oraz „bagienko” będące 80-litrowym wkopanym pojemnikiem tworzącym małe oczko wodne. Okazało się, że na tyle zaspokoiło to jej wymagania, że w tym roku licznie powschodziły młode siewki.

Z czym zestawiłyśmy rutewkę?
Ze względu na swój pokrój, kolor i oryginalność rutewka znalazla u nas miejsce na rabacie razem z werbeną patagońską i gaurą. Miejsce, które zajmuje jest mocno wyeksponowane i z przodu rabaty. Choć jest rośliną wysoką to nie należy się martwić, że zasłoni głębsze części nasadzeń, ponieważ jest ażurowa i bardzo delikatna. Rutewka idealnie dopełni wybrane miejsce.

Szukasz odporności i wytrzymałości? Rutewka to zapewni!
Rutewka rośnie w naszym ogrodzie już drugi rok i jest rośliną, która nas niezwykle zaskoczyła. Nie tylko fakt, że przyjęła się na zupełnie innym stanowisku, świadczy o jej wytrzymałości. Jest odporna na wszelkie choroby i szkodniki – nie zauważyłyśmy, żeby atakowały ją mszyce ani inne „potwory”. Encyklopedie mówią, że choć rutewka nie jest miododajna to stanowi atrakcyjny przystanek dla owadów ze względu na duże ilości pyłków. U nas w pobliżu rabaty zadomowiły się pszczoły murarki, które przez okres kwitnienia rutewki mają stołówkę dosłownie pod nosem.

A kiedy wypada przyciąć rutewkę?
My to robimy późną jesienią lub wczesną wiosną, gdy wszystkie pędy ostatecznie obumrą – rutewka cięta jest wtedy przy samej ziemi, ponieważ odbija z karpy. Mówi się, że późnym latem warto wyciąć jej przekwitnięte kwiatostany. My jednak zostawiamy je, tak samo jak w zeszłym roku, aż do jesieni, aby się wysiały. Liczymy na to, że przyszły sezon będzie bogaty w nowe roślinki!
Warto posadzić w ogrodzie tę niezwykle twardą, odporną a za razem uroczą roślinkę. Uzupełni uroda każdą rabatę.

Na koniec zapraszamy do naszych poprzednich artykułów! Natomiast tych spragnionych materiałów wizualnych na nasz profil na Instagramie:
– Mikołajek płaskolistny – oryginalna bylina!,
– Gaura – bezproblemowa piękność!,
– Ziemia kokosowa – hit czy kit?.
