W każdym ogrodzie jest miejsce, do którego nie docierają bezpośrednio promienie słońca. Takie stanowiska nie rzadko mogą być trudne do uprawiania. Dlatego dziś chcemy Wam zaprezentować nasze TOP 5 rośliny do cienia!

Rośliny do cienia – Z czym się mierzymy?
Brak słońca może być powodem nie tylko południowej wystawy, ale również niezwykle rozłożystych koron drzew – to jest oczywiste. U nas takie trudne miejsce znajduje się za ścianą garażową. Jest to przestrzeń o długości około 6 metrów – kompasowa północ, zbita gleba. A tuż obok ogrodzenie graniczne z sąsiadem, który posadził rząd thuji – podciętych, obecnie mają około 8 metrów. Jest to dosłownie zacieniony tunel.
Także często miejsca cieniste nie tylko nie mają słońca, ale również charakteryzują się większą wilgotnością i żyznością, choć nie jest to reguła.

Zaczynamy listę „Rośliny do cienia”!
Za przykład posłuży nam przestrzeń za garażem, o której wspominałyśmy wcześniej. Na samym początku posadziłyśmy tam dwie hortensje pnące. Przez pierwsze 2-3 lata rosły słabo, ale z każdym następnym sezonem pokrywały coraz więcej ściany, a obecnie sięgają aż do dachu. Kilkakrotnie była przycinana, bo wchodziła pod dachówkę, dlatego:
1. Hortensja pnąca – nie wymaga dużo, jedynie zgrabienia liście jesienią i przysypania korą na wiosnę, aby utrzymać wilgoć. Jest to chyba najlepsza, z roślin do cienia, odmiana do takich miejsc. A więcej o tej roślinie znajdziecie TUTAJ.


Czy beton jest wyjściem?
Naszym zdaniem absolutnie nie, gdyż nigdy nie byłyśmy zwolenniczkami zabetonowania. Choć przyznajemy się z pokorą, że przez frustrację już o tym zaczęłyśmy myśleć. Natomiast wygrał zdrowy rozsądek i zdecydowałyśmy się eksperymentować z różnymi roślinami, ponieważ do zagospodarowania został cały pas ziemi po drugiej stronie oraz pod hortensją. Czego my tam nie posadziłyśmy… płożące się jałowce, parzydło leśne, suchodrzewy japońskie, nawet rozrastające się obficie floksy. Nic nie chciało rosnąć… I nagle, jak to zwykle bywa, przypadek!
Dzieliłyśmy i rozsadzałyśmy bergenie oraz funkie, a to co zostało, najmniejsze części i kłącza, żeby nie wyrzucać, wysadziłyśmy wzdłuż hortensji. Od strony wschodniej, gdzie z samego rana jest odrobina słońca, rosną bergenie, a od zachodniej funkie. Od tej samej strony co funkie posadziłyśmy również powojnik „Bill McKenzie”.

2. Bergenie – zimozielone rośliny do cienia, kwitną wiosną, długowieczne, przy suszy należy podlać, niewymagające do co gleby, najczęstsze to odcienie różu, ale bywają biała. O nich też mamy artykuł!
3. Funkie – ozdobne przede wszystkim z różnorodności liści i ubarwienia, podłoże żyzne, wilgotne, o odczynie lekko kwaśnym do obojętnego, łatwe w uprawie, całkowicie zimotrwałe (zimują w glebie), rzadko wymagają dzielenia. To jedne z naszych ulubionych roślin – więcej tutaj!
DODATKOWO: Maryla kocha fuksje, a fuksje kochają cień, więc środek lata spędzają między hortensjami ożywiając w tym czasie cienisty zakątek.



Rośliny do cienia mamy jeszcze pod drzewami!
Mamy jeszcze kilka cienistych miejsc, zwłaszcza pod drzewami, ale nie są one aż tak uciążliwe. Doskonale rosną tam bardzo klasyczne rośliny do cienia – konwalie, barwinek, paprocie, funkie, bergenie – wszystkie potrzebują rozproszonego światła, wilgotnej, przepuszczalnej gleby o odczynie od lekko kwaśnego do obojętnego i niezbyt dużo ingerencji ogrodnika. Właściwie ograniczającej się czasem do podlania, bądź uprzątnięcia zbędnych rzeczy w/dookoła rośliny.
5. Barwinek – wszechstronna roślina okrywowa, najlepsza do cienia pod drzewa (chyba nawet lepsza niż konwalie i paprocie). Tworzy piękny zielony dywan, który wiosna kwitnie drobnymi kwiatuszkami na fioletowo.

To tylko niektóre rośliny do cienia, ale są przez nas dobrze przetestowane i sprawdzone od lat. Jak zawsze w życiu bywa dotarłyśmy do najlepszych metod zasadzania cienistych przestrzeni poprzez próby i błędy.




Na koniec zapraszamy do naszych poprzednich artykułów:
– Peonie – Cud zawarty w pąku!,
– Oczko wodne – Czyszczenie to nic trudnego!,
– Storczyki „Cambria” – zabawa w rozmnażanie!.
